FUTURE PERFECT – CZYLI PROJEKTOWANIE PRZYSZŁOŚCI

Czy design może zmienić świat? – Nie. Ale może poprawić jakość życia w pewnych jego fragmentach

Dobry design w obiegowej opinii kojarzy się z drogimi meblami i lampami. Aby zobaczyć jego inną odsłonę, warto odwiedzić w maju Łódź i obejrzeć wystawy w ramach Łódź Design Festival.

W świecie, w którym idee i myślenie idealistyczne nie przebijają się przez media, mamy miejsce, które przesiąknięte jest filozofią projektowania lepszej przyszłości. Wizyta w loftowych budynkach przy Tymienieckiego napawa otuchą i wiarą, że progres w obszarze lepszej jakości życia jest możliwy, a stawianie indywidualnych potrzeb człowieka w centrum uwagi ma głęboki sens.

Obecna edycja, która trwa do 28 maja, jest zbudowana wokół hasła FUTURE PERFECT. Organizatorzy skupiają naszą uwagę na tym, co możemy zrobić, by przyszłość była lepsza i czy zamiast jedynie przepowiadać przyszłość, możemy ją wspólnie zaprojektować.

Futuropolis

Świetna wystawa „Futuropolis” analizuje ideę miasta idealnego do życia. Sprawdza, jak zmieniały się problemy miast i jak przeciwstawiano się im w przeszłości. Analizuje, na ile śmiałe koncepcje miast zaprojektowanych od zera sprawdziły się w praktyce. M.in. Czandigarh Le Corbusiera w Indiach, Brasilia Lúcio Costy i Oscara Niemeyera, Astana – stolica Kazachstanu. Zadaje pytania o rolę natury w mieście oraz komunikacji.

Zaskakującym fragmentem jest część poświęcona idei balkonu. Hiperważne jest, aby mieszkańcy mieli możliwość swobodnej jego aranżacji według własnych potrzeb. Pozycja obowiązkowa dla wszystkich zainteresowanych urbanistyką.

Make me!

Wystawa zwycięskich projektów w ramach konkursu „make me!” prezentuje pomysły na rozwiązanie najbardziej palących problemów naszej rzeczywistości. Najciekawsze dla mnie to: zestaw naczyń do jedzenia solo jako odpowiedź na problem samotności oraz tanie i skuteczne opaski uciskowe dla medyków na froncie w Ukrainie. Bardzo praktyczne wydają się też: redukujący napięcia związane ze stresem kołnierz obciążeniowy oraz lampa łącząca światło świecy i led.

Sporo prac wykorzystuje najnowszą technologię, w tym drukarki 3D. Pojawia się pytanie o rolę AI w designie: „czy kształtowanie gustu AI to przyszłość zawodu projektanta?”.

Must have

Cykliczna wystawa „must have” to przegląd polskiego designu, najlepszych produktów wykonanych przez rodzimych projektantów i producentów. Odnalazłam tu kilka produktów, które znam i bardzo cenię. Ręcznie wypalane kafle 3D od Riwal Ceramika i Szkło, płaskorzeźby Ladnini, tynk gliniany Costka Budownictwo Naturalne, klamki Enger Aprile Asteria czy stół Nobonobo.

Migracje

Kameralna wystawa „Migracje” Joanny Jurgi poruszyła mnie chyba najbardziej. Bada temat poczucia bezpieczeństwa podczas przemieszczania się migrantów. Oglądamy m.in. ciepłą bluzę z suwakiem do łatwego karmienia piersią, gdy jest zimno. Wzrusza prosty ochraniacz zabezpieczający przez uszkodzeniem fizyczne zdjęcia bliskich. Zachwyca idea przenośnego stoliczka do wspólnego spożywania posiłków w niesprzyjających okolicznościach. „W dobie kryzysu klimatycznego i konfliktów zbrojnych migracje nabierają nowego znaczenia. Bank światowy szacuje, że do 2050 roku swój dom opuści 216 milionów ludzi”.

Home is a verb

Na koniec zostaję z myślą, która już dawno kiełkowała w mojej filozofii projektowania: „Home is a verb”. Dom to dużo więcej niż podłoga, dach i lodówka. To miejsce, w którym chcemy być szczęśliwi, dbać o zdrowie i relacje. W którym możemy być sobą, przeżywać momenty gorsze i lepsze, czuć się u siebie, być.

Moja filozofia projektowania naturalnego domu dla lepszego życia zyskuje mocną porcję inspiracji.

Ta strona używa plików cookies.